Dziennik Ustaw dostępny inaczej
Przed chwilą wpadła mi w oczy notka Piotra VaGli Waglowskiego dot. opublikowanego niedawno w Dzienniku Ustaw Rozporządzenia Ministra Finansów dotyczącego zmian w formacie i sposobach autoryzacji e-deklaracji. Otworzyłem sobie wzmiankowany dokument przewinąłem co nieco i ... zamarłem.
Publikując rzeczone rozporządzenie w postaci PDF popełniono jeden z podstawowych błędów - wklejono skan kodu źródłowego w postaci bitmapy (sic!). Pisałem o podobnych praktykach jakiś czas temu w tekście "PDF - używać, czy nie?".
O ile mogę starać się zrozumieć niechcieizm przetwarzania OCR dokumentów, które w postaci elektronicznej nie istnieją, o tyle w tym przypadku, ktoś musiał wykazać się nie lada inwencją by najpierw kod wydrukować, a potem go skanować. Kto na ochotnika przepisze teraz prawie 500 stron?
Tagi: accessibility, fail, pdf






Równie bezsensowne było opublikowanie rok temu projektu rozporządzenia w sprawie wymagań dla publikacji aktów prawnych w wersji elektronicznej. Projekt okreslał wymagania wobec PDF: _umożliwienie przeszukiwania_ oraz wydruku. Tekst owego projektu wystawiono w PDF zawierającym wskanowane bitmapy
http://prawo.vagla.pl/node/7912
http://prawo.vagla.pl/node/7751
Po tamtej akcji dokumenty zostały zmienione, jak widać stara tradycja powraca...