Accesskeys - klawisze dostępu
Po tym jak kilkukrotnie zwrócono mi uwagę, że sporadycznie lub wręcz w niektórych serwisach w ogóle nie stosowałem klawiszy dostępu postanowiłem poświęcić im kilka słów.
Klawisze dostępu - to inaczej skróty klawiaturowe, powiązany z niektórymi elementami strony (linkami, mapami, polami formularza) atrybut accesskey określające kombinację klawiszy, która aktywuje element. Mowa tu o skrótach związanych ze strona a nie z konkretnym programem!
Całość ma za zadanie ułatwić nawigację po stronach, jednak dwa aspekty psują całą sielankę tego rozwiązania.
Kombinacja klawiszy
Żeby uruchomić skrót należy wykorzystać odpowiednią sekwencję klawiszy. I tu pojawia się pierwszy problem - brak spójnej polityki twórców przeglądarek.
Spora część przeglądarek na komputerach PC aktywuje skrót poprzez jednoczesne naciśnięcie klawisza Alt (najlepiej lewego ponieważ prawy jest rozumiany w niektórych systemach np. MS Windows jako kombinacja Alt+Ctrl). Na platformie Macintosh'a zamiast Alt stosujemy Ctrl.
Ale od tej reguły są nierzadkie wyjątki:
W Mozilla Firefox od wersji 2.0 kombinacją aktywująca jest Alt+Shift, w popularnej przeglądarce linuksowej Konqueror należy nacisnąć Ctrl puścić i dopiero wybrać klawisz dostępu, w Operze podobnie, ale klawisz poprzedzamy Shift+Esc.
W IE po wybraniu kombinacji dla niektórych elementów konieczne jest dodatkowo zatwierdzenie klawiszem Enter.
Choć brzmi to skomplikowanie to biorąc pod uwagę, fakt iż większość internautów pozostaje wierna jednej góra dwu przeglądarkom cała sprawa nie powinna nam spędzać snu z powiek. Gdyby nie mały niuansik - część tych kombinacji jest związana ze skrótami systemowymi, uruchamiającymi aplikacje, czy wywołującymi różne opcje przeglądarki.
I tu docieramy do drugiego podstawowego problemu z klawiszami dostępu jakim jest:
Brak jednej konwencji / specyfikacji
Każdy webmaster ma pełną dowolność w wyborze klawiszy skrótów na swojej stronie. Rodzi to po pierwsze potencjalny konflikt z ustawieniami systemowymi, co może prowadzić do zagubienia użytkownika, który chciał użyć skrótu do jednej z opcji swojego programu, a tu zamiast oczekiwanego działania został przeniesiony do nowej strony.
Dopiero teraz widać co brali pod uwagę twórcy Opery wymyślając magiczną kombinację (Shift+Esc, puść, klawisz).
Na stronach WATS znaleźć można dobre zestawienie popularnych kombinacji klawiszy, na które warto uważać. Opisane kombinacje dotyczą zarówno przeglądarek jak i programów wspomagających (np. JAWS)
Brak konwencji to nie tylko problem z możliwym konfliktem, ale przede wszystkim konieczność poznania i zapamiętania klawiszy dla każdej strony z osobna. Bo kto trafiając po raz pierwszy dna serwis czyta najpierw "Oświadczenie o dostępności"? Gwoli porządku należy dodać, że bez odpowiedniego ostylowania, w przeważającej większości przeglądarek o klawiszach dostępu nie zostaniemy powiadomieni. (JAWS zgłosi fakt istnienia klawisza dostępu gdy natrafi na dany element). Na przeciw temu wychodzi sugestia zawarta m.in. kursie "W głąb dostępności". Jednak proponowane wykorzystanie ustalonych wartości numerycznych dla popularnych skrótów jak słusznie zauważył SMK w komentarzu do wpisu Riddle'a może się kłócić właśnie z popularnymi skrótami przeglądarek.
Można powiedzieć, że całą dyskusja wspominana powyżej wywołał swoim wpisem "Irytująca dostępność" Kuba Petrykowsk dwa lata temu. Oprócz wspomnianego bloga Riddle'a w intensywną polemikę wdał się również na swoim blogu Patrys. Mimo upływu czasu temat jest wciąż aktualny.
Praktyka
Zapytałem samych zainteresowanych (niewidomych korzystających dość często z internetu) o to czy używają klawiszy dostępu i czy spotkali się z problemami opisanymi przeze mnie powyżej. Nadesłanych odpowiedzi jest za mało, by uznać to za reprezentatywna próbkę, ale daje pewne pojęcie.
Kilka osób w ogóle nie miało pojęcia czym są klawisze dostępu, część osób przyznała się do znajomości technologii, ale deklarowała, że nie korzysta z racji właśnie braku spójnego oznaczenia. Znalazła się garstka osób, które na najczęściej odwiedzanych stronach (wymieniano rozkład jazdy i strony Microsoftu) zapamiętały i korzystają z klawiszy.
Większości zdarzyło się przypadkowo uruchomić kombinację klawiszy dostępu.
Wnioski?
Klawisze dostępu są używane, ale trud zapamiętania podejmą tylko osoby regularnie odwiedzające daną stronę i korzystające regularnie z danego narzędzia na niej (wspomniana wyszukiwarka połączeń, czy aktualizacji oprogramowania).
Istnieje potwierdzone prawdopodobieństwo nieoczekiwanego działania.
Klawisze dostępu nie są kluczowymi elementami zapewniającymi dostępność. Bez nich (przy dobrej konstrukcji strony) wygoda korzystania też może być zapewniona. Znacznie częściej użytkownicy korzystają z rozwiązań oferowanych przez przeglądarki/screenreadery, które są dostępne niezależnie od strony.
Jeśli więc masz zamiar stosować accesskeys, rób to z głową: mądrze wybierz kombinację, przetestuj w różnych środowiskach. Czyli jak zwykle umiar przed fanatyzmem






Z tego, co tak kiedyś rozmyślałem, to chyba najrozsądniej jest po prostu spisać oświadczenie o dostępności...
Klawisze dostepu mialy by moim zdaniem wieksza szanse powodzenia, gdyby ustandaryzowane byly okreslone kombinacje w zaleznosci od charakteru strony.
O ile przyzwyczajamy sie do kombinacji swojej przegladarki, to uwazam ze niepowazne jest iz ctrl+alt+x na jednej stronie otwiera jakis link, na innej aktywuje formularz wyszukiwania, a na innej zamyka okienko galerii.
Jako osoba pelnosprawna zapewne sam bym docenil ulatwienie, gdyby np. zawsze ctrl+alt+c otwieral strone "kontakt", a np. ctrl+alt+s aktywowal formularz wyszukiwania serwisu.
Wchodzac wtedy na strone dowolnej firmy, zeby znalezc jej dane adresowe nie musze szukac pozycji w menu gornym, bocznym, stopce czy zastanawiac sie czy jest ukryta jako podstrona w dziale "o firmie". Wchodze na strone, wciskam klawisz i za chwile widze dane kontaktowe.
We wszystkich sklepach mam jeden skrot do wyszukiwarki, a we wszystkich serwisach skrot do formularza logowania.
Czy nie byloby wtedy szybciej?
[...] Accesskeys - klawisze dostępu [...]