Mit: Nie potrzebuję strony dostępnej
20 listopada 2007Częstą odpowiedzią osób odpowiedzialnych za stronę pytanych czemu nie jest dostępna jest argument zawarty w tytule. TY nie potrzebujesz - zgoda, ale strona nie jest dla Ciebie - ty znasz swoje produkty, wiesz jak korzystać ze swoich usług, nie musisz z niej korzystać.
Strona jest dla klienta, czy potencjalnego klienta. Ważniejsze od tego czy potrafisz z niej skorzystać jest to czy osoba potencjalnie zainteresowana Twoim produktem/usługą będzie potrafiła to zrobić.
"Ale to tylko 3% społeczeństwa".
Trudno nie zgodzić się ze statystyką. Ale pomyśl w inny sposób - te 3% właśnie ze względu na różne bariery występujące w świecie rzeczywistym chętniej skorzysta z oferty internetowej niż pozostałe 97%, dla której dotarcie do punktu obsługi to bułka z masłem.
Masz za dużo klientów? Możesz sobie pozwolić, by te 3% poszło do konkurencji tylko dlatego, że tam mieli wygodniejszą nawigację?
Z drugiej strony (czym pisałem już wcześniej na łamach papierowego wydania Piar.pl) nikogo już nie dziwią podjazdy dla wózków, "mówiące" windy, czy brajlowskie oznaczenia na ich przyciskach. Dlaczego dziwi postulat o dostępności stron?
